Poprzez współpracę z serwisem mojemiasto.swidnica.pl, serwis kmswidnica.pl prezentuje kolejne unikatowe zdjęcie autobusu marki Jelcz PR110U. Tym razem jest to pojazd o numerze taborowym S-703, który w towarzystwie S-751 został uwieczniony na kliszy Pana Władysława Orłowskiego podczas drobnych napraw, odbywających się na zajezdni. Autobus został dostarczony do Świdnicy 16.11.1981 roku. Jego remont generalny zrealizowano w listopadzie 1985 roku w Jelczańskich Zakładach Samochodowych, mieszczących się w miejscowości Jelcz-Laskowice. Warto również dodać, że tytułowy Jelcz-Berliet wrócił z remontu generalnego w barwach żółto-czerwonych. Dla przypomnienia dodam, że na „tamte czasy” była to istna egzotyka. Autobus ten można było oglądać na ulicach Świdnicy aż do września 1988 roku, kiedy to uczestniczył on w wypadku drogowym na ul. Szarych Szeregów w Świdnicy. Jelcz uderzył wtedy czołowo w ciągnik jadący razem z naczepami pełnymi stali. Pod wpływem uderzenia część stali wysypała się na autobus kompletnie miażdżąc jego przednią część. kierowca cudem uszedł z życiem. Ostatecznie autobus S-703 skasowano 21.11.1988 roku. Nadesłane zdjęcie jest autorstwa Władysława Orłowskiego, który przez prawie 40 lat był fotoreporterem i długoletnim korespondentem terenowym Gazety Robotniczej. Bardzo dziękuję serwisowi mojemiasto.swidnica.pl za możliwość publikacji tej fotografii.
Moj tato jezdzil tym 703,ale piękne wspomnienia.Macie panstwo wiecej zdjec z tym konkretnym autobusem?Bede bardzo wdzięczna,tato nie żyje od 1989r 🖤
Niestety więcej zdjęć tego autobusu nie mam, ale jestem w posiadaniu pełnej dokumentacji tego Jelcza, ratując ją przed zniszczeniem. S-703 przyjechał do Świdnicy 16.11.1981 roku. Dzień później na stan otrzymali go kierowcy Stanisław B. i Tadeusz M. Z kolei po odbiorze z remontu generalnego, 14.01.1986 r. Berlieta na stan otrzymali panowie Czesław Z. oraz Zbigniew G.
Kto wie, być może w przyszłości trafią się jeszcze zdjęcia tego wozu. Jednak przyznam szczerze, że fotografie z lat 80 coraz ciężej pozyskać.
A może u Pani w rodzinnych albumach jakieś autobusy by się znalazły? Każde zdjęcie z tego okresu jest historycznie bezcenne.